W ogrodzie



        W dniu 18 października zajęcia w klasie drugiej były inne niż zwykle, bo nie w sali lekcyjnej a w gospodarstwie państwa Sobolewskich. Na podwórku powitała nas pani Aneta Sobolewska, mama naszej klasowej koleżanki. Zaprosiła nas na taras, a tam... ojej, prawdziwe święto warzyw i owoców w różnej postaci. O przechowywaniu zbiorów dowiedzieliśmy się wiele i to od pani, która to wszystko sama przygotowuje. Teraz potrafimy posegregować owoce
i warzywa do suszenia, zamrażania, kiszenia, przesypywania piaskiem. Wiemy, z czego można zrobić soki, przeciery, kompoty, konfitury. Wszystko mogliśmy zobaczyć, spróbować i nawet zrobić. Surówkę z marchewki i jabłka nie wszyscy lubią, ale przygotowana na świeżym powietrzu to już co innego. Mogliśmy odważyć produkty, zobaczyć jak przy pomocy urządzenia elektrycznego szybko taką surówkę się przygotowuje. Palce lizać, znikała
z talerzyków i nawet dzieci, które były mniej do niej przekonane, prosiły o dokładkę. Później poszliśmy zobaczyć jak wygląda ogród warzywny jesienią, po zbiorach. Oczywiście pani Aneta zostawiła dla nas marchewkę i pietruszkę do wykopania. Nasi silni chłopcy myśleli, że to taka łatwa sprawa. Okazało się, że wbicie szpadla w suchą ziemię to trudne zadanie i wcale nie takie proste. Udało się, wspólnymi siłami wyciągnęliśmy warzywa na powierzchnię. Wycieczka bardzo nam się podobała, obiecaliśmy pani Anecie Sobolewskiej, że przyjdziemy wiosną, pomożemy przy sianiu warzyw a później przy plewieniu. Prace w ogrodzie są przyjemne, kiedy jesteśmy w nim dużą, wesołą gromadką. Jeszcze raz bardzo dziękujemy pani Anecie Sobolewskiej za wyjątkowe zajęcia.
  • Uczeniowie klasy 2a z wychowawczynią

Tekst artykułu poprawiła i uzupełniła

pani Alina Dudek